Środa, 26 lutego 2020 r. Imieniny obchodzą : Aleksander, Dionizy, Mirosław
10.02.2020

Sławomir Szymański: Lidzbark jest piękny, a ludzie mają tu otwarte serca

Emocje po zbiórce złomu dla chorej na rdzeniowy zanik mięśni Julki już opadły. Dziś wszyscy możemy sobie pogratulować – udało się zebrać całą potrzebną kwotę i przed Julką lot do Stanów Zjednoczonych, gdzie przejdzie kosztowne leczenie. Brawo Lidzbark!

- Wszelkie oczekiwania przerosły ilość złomu, którą państwo zebraliście. My też żeśmy przyjechali na dwa samochody, bo nikt nie wiedział ile tego będzie. W pierwszym dniu odebraliśmy prawie 40 ton złomu, w następnych prawie 114 ton. Dla nas to potężna ilość, myślę, że dla Julki to duży zastrzyk gotówki – mówi Sławomir Szymański z firmy Holdmar.

 

Leczenie małej Julki kosztuje niemal 10 milionów złotych. Większość tej kwoty udało się zebrać w niecałe trzy miesiące. Resztę dołożyli mieszkańcy Lidzbarka:

 

- Dzisiaj odwiedził nas właściciel firmy Holdmar, pieniążki za złom przyjechały do Lidzbarka. Jak już wiecie mamy pond 171 tysięcy złotych. Jesteśmy wielcy – impreza przerosła nasze oczekiwania – mam nadzieję, że wspólnie uratujemy to dziecko i pomożemy w leczeniu. Akcja przerosła nasze najśmielsze oczekiwania, mnóstwo wielkich serc, mnóstwo wzruszeń. Jesteście i jesteśmy wielcy – dodaje Janusz Bielecki, Zastępca Burmistrza Lidzbarka.

 

Do samego końca nikt nie wiedział jak potoczy się zbiórka złomu w naszym mieście, to pierwsza akcja tego typu i wszystko mogło się zdarzyć:

 

 - Na początku jak przyjechałem o godzinie siódmej to patrzę – kupeczka złomu leży. Myślę „spokojnie, dwa samochody przyjdą, zabierzemy na raz”. Z każdą godziną było więcej ludzi i więcej złomu. Już od godziny 10 widziałem, że wszystkiego jednego dnia nie zabierzemy. Około 12 patrząc na ulice, jaki się zrobił korek z samochodów ze złomem przerósł moje oczekiwania, już wiedzieliśmy, że na dwa samochody tego nie zabierzemy. Na koniec dnia nie wiadomo ile go było. Nikt się nie spodziewał, że będzie go ponad 150 ton – wspomina Sławomir Szymański.

 

A skoro udało się raz – dlaczego nie maiłoby się udać kolejny?

 

- Myślę, że taka impreza charytatywna połączona ze zbiórką złomu może w Lidzbarku zagościć na stałe. Pomyślimy, aby wpisać ją w kalendarz imprez w kolejnych latach. Obserwujecie nasze media społecznościowe – będziemy Was informować i nadal robić dobre rzeczy – zapewnia Janusz Bielecki.

 

Atmosfera w trakcie zbiórki złomu była gorąca, wiele się działo a gwiazdy Discovery Channel poproszone o pomoc w zbiórce miały pełne ręce roboty. Nie przeszkodziło im to w rozejrzeniu się po naszych pięknych okolicach:

 

 - W Lidzbarku byłem pierwszy raz, bardzo mi się podobało, bardzo mi zaimponował otwarty teren, stan Lidzbarka, budynków, rynku, targowiska. Widać, że jest miejscowością zadbaną i czystą. Ludzie, którzy do nas przychodzili byli pozytywnie nastawieni. Robili sobie z nami zdjęcie, wrzucali do puszek. Każdy wiedział, komu te pieniążki są potrzebne. Ludzie są bardzo przyjaźni i uśmiechnięci. Naprawdę wszyscy byli nastawieni pozytywnie – kończy właściciel firmy Holdmar.

 

Z takim nastawieniem nie mogło się nie udać! Wszyscy obserwowaliśmy licznik i odetchnęliśmy z ulgą, gdy okazało się, że cała kwota potrzebna na leczenie małej Julki została zebrana. Teraz będziemy obserwować jej dalsze losy a o szczegółach poinformujemy wkrótce.

 

MO

 

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
© MD 2010-2019
Portal wykorzystuje pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) własne oraz systemów zewnętrznych, w celu analizowania zainteresowań czytelników naszego portalu i zgodnie z rozporządzeniem RODO. Więcej informacji w naszej polityce prywatności