Wtorek, 17 września 2019 r. Imieniny obchodzą : Dezyderiusz, Franciszka, Justyna, Robert
02.07.2019

LOTTO Triathlon Energy Lidzbark za nami!

Zakończył się kolejny LOTTO Triathlon Energy Lidzbark, czyli zawody dla ludzi z żelaza, którym nie straszne są zmagania ani w wodzie ani na lądzie.

Współorganizator imprezy Ewa Greczyło tłumaczy, że na pierwszy rzut oka triathlon może się wydawać zawodami dla profesjonalistów. Nic bardziej mylnego – udział w tym wydarzeniu mógł wziąć każdy!

 

 - Są to zawody trzech dyscyplin: pływanie, bieg i jazda na rowerze. W zależności od dystansu te poszczególne odcinki różnią się odległością. Te zawody są dla wszystkich, dla amatorów, dla zawodników, dla których triathlon jest receptą na życie, dla startujących w zawodach wyższej rangi – dla wszystkich! Nad bezpieczeństwem imprezy czuwają służby WOPR z Lidzbarka, ekipa medyczna firma Ratuj z Torunia, na trasie znajdują się Policja, Ochotnicza Straż Pożarna oraz cała ekipa wolontariuszy – mówi Ewa Greczyło, współorganizator LOTTO Triathlon Energy.

 

Na trasie LOTTO Triathlon Energy znalazły się takie miasta jak Bełchatów, Mrągowo czy Starogard Gdański. Co sprawia, że Lidzbark od lat jest w tym gronie?

 

- Lidzbark jest jednym z miast, w którym organizujemy nasze zawody z uwagi na fantastyczną lokalizację i przychylność władz miasta, które nam pomagają we współorganizowaniu tych zawodów – dodaje Ewa Greczyło.

 

W lidzbarskim triathlonie wzięła udział Ewa Kawoluk-Matkowska, mama niepełnosprawnej Kornelii, która wszystkie etapy pokonała wspólnie z córką. Jak sama podkreśla – wszystko po to, by pokazać innym rodzicom niepełnosprawnych dzieci, że można:

 

 - Z akcją chodzi o to, że od momentu całej naszej historii z niepełnosprawnością dziecka widzimy niesamowity brak aktywności rodzin, w których są takie dzieci. Stąd próba pokazania, że jeżeli my możemy zrobić triathlon, to możemy zrobić wiele innych rzeczy, wspaniałych, aktywnych, dających dzieciom radość, ale też dającym radość rodzicom. Można je z trudnościami ale wykonać – mówi Ewa Kawoluk-Matkowska, mama niepełnosprawnej Kornelii.

 

Mama Kornelii wystartowała razem ze wszystkimi zawodnikami:

 

 - My startujemy normalnie w klasyfikacji zawodniczej na dystansie 1/8 IM. Płynę ciągnąc Kornelię w pontonie, jadę ciągnąc ją na przyczepie rowerowej i biegnę pchając ją wózkiem. Walczymy o to by pojawić się w ogóle na mecie – dodaje mama Kornelii.

 

Cel został spełniony a przekaz dzielnej mamy i jej córki poszedł w świat. Z dzieckiem z niepełnosprawnością nie trzeba chować się w domu - trzeba próbować czego efektem mogą być tak wspaniałe rzeczy jak udział w LOTTO Triathlon Energy w Lidzbarku.

 

MO

 

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
© MD 2010-2019
Portal wykorzystuje pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) własne oraz systemów zewnętrznych, w celu analizowania zainteresowań czytelników naszego portalu i zgodnie z rozporządzeniem RODO. Więcej informacji w naszej polityce prywatności