Sobota, 18 sierpnia 2018 r. Imieniny obchodzą : Bornisława, Helena, Ilona
30.03.2018

Jako pierwszy zajrzyj do wnętrza zamku

Prace budowlane na działdowskim zamku trwają w najlepsze. Zapraszamy do zwiedzenia z nami miejsc, których nikt jeszcze nie widział…

 

- Jesteśmy na placu budowy inwestycji stulecia, można tak śmiało powiedzieć, bo powojenny remont zamku trwa już ponad sto lat. Wszystko wskazuje na to, że ten remont ma się ku końcowi. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to generalny wykonawca odda mieszkańcom zamek przed terminem. To, co widać na zewnątrz to mieszkańcy widzą na co dzień, natomiast ja zapraszam państwa do środka. Wiele prac zostało już wykonanych, przede wszystkim roboty rozbiórkowe, roboty murarskie i to, co widać na zewnątrz. Został wykonany nowy dach, nowa więźba dachowa, przedmurze – miejsce, gdzie zbierali się żołnierze przed walką. Wykonano wiele prac restauratorsko-konserwatorskich w środku, zostały wylane posadzki, są uzupełniane mury, zostały na kondygnacji spichlerzowej wykonane ściany działowe, w których będą pracownie. Nie jesteśmy w stanie tu wszystkiego wymienić, obecnie na budowie pracuje około 40 pracowników, za chwilę dojeżdżają kolejni, pogoda się poprawia, mam nadzieję, że z dnia na dzień ta budowla będzie coraz piękniejsza – mówi burmistrz Grzegorz Mrowiński.

 

Na zamku, oprócz odrestaurowania zniszczonych pomieszczeń i przywrócenia ich użytkowych funkcji pojawią się rzeczy, których do tej pory działdowianie oglądać nie mieli okazji:

 

- Ja nigdy nie widziałem okien, one się pojawiły i robią bardzo duże wrażenie. Będziemy też świadkami odnowienia średniowiecznego fresku. Oczywiście konserwatorzy spierają się czy go odmalować czy zostawić tak, jak jest a tylko zamieścić informacje o jego istnieniu. Wiele rzeczy zostało rozwiązanych w trakcie prac budowlanych, gdzie konserwatorzy zabytków mieli dojście do tych miejsc, których nigdy wcześniej nie widzieli. Zostało choćby wybite przejście do historycznego gdaniska, czyli krzyżackiej toalety – wylicza burmistrz.

 

Inwestycja budzi spore emocje, w sieci pojawiły się liczne komentarze na jej temat, między innymi zarzucające użycie do odbudowy złych cegieł. Dementujemy.

 

- Proszę państwa, to jest cegła o wymiarze gotyckim ręcznie formowana na życzenie, na specjalną specyfikację, która została zamówiona. Osoby, które nie maja wiedzy konserwatorskiej uważam, że w kwestii remontu zamku nie powinny się wypowiadać a jeśli chcą się wypowiadać, to niech najpierw zasięgną informacji u źródła. Ja zapraszam na budowę, gdzie na co dzień jest konserwator, zarówno ten z ramienia inwestora jak i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Z ramienia wykonawcy są też osoby nadzorujące ten remont. Jeżeli ktoś chce przeprowadzić merytoryczną dyskusję i czegoś się dowiedzieć, to jesteśmy otwarcie. Ja podkreślam, na naukę nigdy nie jest za późno – tłumaczy burmistrz.

 

Mieszkańców zainteresował również zielony nalot na zamkowych murach:

 

- Jest to pewien problem, który pojawił się na budowie, ale nie ma przecież inwestycji bezproblemowej. W czasie, gdy był zdjęty dach mieliśmy wyjątkowy rok, bardzo obfite opady atmosferyczne. Na wewnętrznym murze dziedzińca pojawił się zielony nalot. Oczywiście przed oddaniem inwestycji zostanie to usunięte. Ja nie widzę tu najmniejszego problemu i porównałbym to do umycia nóg – dodaje Grzegorz Mrowiński.

 

Remont działdowskiego zamku niewątpliwie cieszy, ale mieszkańców mających nadzieję, że przestanie on być pośmiewiskiem w całym kraju musimy zmartwić: odnowiona zostanie tylko część gotycka. Styropian i zielone okna na części urzędowej zostają…

 

- Mamy część, która nie podlega remontowi, a więc to jest ta część, w której znajduje się Urząd Miasta, a więc część ze słynnymi zielonymi oknami oraz część gotycka, która jest zgodnie ze sztuką konserwatorską przywracana do życia. Oczywiście nie mamy aż tak dużych pieniędzy, by inwestować w część urzędową i wymieniać okna, chociaż są miejsca, gdzie przywróciliśmy historyczne, brązowe okna, zlikwidowaliśmy zieloną klatkę schodową w profilu plastikowym tam, gdzie znajdowała się urzędowa winda – tłumaczy burmistrz Grzegorz Mrowiński.

 

Do zakończenia inwestycji pozostało kilka miesięcy. Burmistrz zapewnia, że nie ma żadnego zagrożenia terminu a inwestor zamierza oddać odnowiony obiekt przed czasem, można więc zacząć snuć marzenia:

 

- Marzenia burmistrza – doprowadzić do końca tę inwestycję i żeby w historycznych salach tego zamku były podejmowane historyczne decyzje, a więc w przyszłości będzie tam być może obradowała Rada Miasta – kończy burmistrz.

 

Naszym czytelnikom uchylamy rąbka tajemnicy – jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem pierwsza sesja Rady Miasta w odrestaurowanych zamkowych salach odbędzie się już we wrześniu.

 

MO

 


Reklama
Reklama
Reklama
© MD 2010-2018