Piątek, 18 czerwca 2021 r. Imieniny obchodzą : Długosław, Efrem, Marek
08.05.2021

Rozmowa z Bogumiłą Stachowiak

Nowy tomik wierszy Bogumiły Stachowiak jest znakomitą okazją do tego, by porozmawiać z autorką i twórczości najnowszej i tej nieco starszej. Rozmowę prowadzi oczywiście Renata Buczyńska.

 
Oto recenzja tomiku:
 
Upamiętniana rzeczywistość – „…z zakamarków pamięci” –
o wierszach Bogumiły Stachowiak.
 
Kiedy czytałam wiersze Bogusi, cieszyłam się, że od początku mogę budować obraz jej świata, świata jej poezji, że mogę znajdować w tych wierszach kolejne przeżycia, uczucia, sytuacje, zdarzenia, że jestem jakby w skrupulatnie upamiętnianej rzeczywistości. I jest niezwykła powaga w tym upamiętnianiu, wielka refleksja, wrażliwość, dyskrecja, świadomość upływającego czasu. Muza przychodzi, „pisać rozkazuje / o przemijaniu / radości – rozterce / o ludziach / utrudzonych pracą na roli / o tym co cieszy, boli”. Jej wiersze takie właśnie są, dotykają wszystkich tych spraw.
Jest od początku nazwana swoista rola poety, który „szaty marzeń (…) układa / w bukiety metafor”. A muszę dodać, że metafor niezwykle czytelnych, których odkrycie ułatwia sama autorka, ponieważ jest konsekwentna w poetyckim opowiadaniu o świecie.
 
Bogusia często wraca do szczególnego czasu, „na szczęśliwy ląd”, mówi: „wróciły beztroskie dni…”: „zatrzymany kadr / i już do lat dzieciństwa myśli powracają”, „gdy powietrze / miało zapach skoszonych traw”, gdy „stąpała po dywanie z płatków”. Te wspomnienia dzieciństwa są nierozerwalnie związane ze świadomością upływającego czasu i ciągłej tęsknoty do tego, co minęło: „wciąż dźwigam / bagaż tęsknoty” , „światło / tęsknoty zapalam”, „wspomnienia / echem dzwonią” i piękna metafora: „jak dziecię / wtulam się / w kołyskę / tamtych dni / bo upływ lat / pozostawił tęsknotę / i ból ten sam”. Ten dystans czasowy na pewno jest niemożliwy do pokonania w rzeczywistości, na szczęście w myślach można wracać do lat, które nieodwracalnie minęły, ale dla nich „czas zatrzymał się”. Niestety nostalgia jakby coraz większa: „…dziś nie ma / piaszczystej drogi / …nie odciśnie już śladu / swych bosych stóp”.
 
Ta perspektywa czasowa jest bardzo widoczna, jest wielokrotnie podkreślana, „szczęście / minionego czasu / do którego staruszka / coraz częściej wracała / za którym tęskniła (…) / …w dłoni / ściskała przeszłość”. „Wciąż / odbywam podróże / do krainy dzieciństwa (…) gdy noc spowije świat / odwiedzam chaty staruszki / już tylko w snach…”.
Podobały mi się bardzo i szczególnie te poetyckie próby zrozumienia upływającego czasu i znalezienia swojego miejsca w nim.
 
Od pierwszego do ostatniego wiersza podziwiałam konsekwencję Bogusi w sposobie zapisywania swoich myśli. Niezależnie od tego, jaki jest temat wiersza, ona nie buduje strof, nie układa myśli w zwrotki, cały czas w wersach pojawia się najczęściej jeden wyraz, góra kilka, nie ma rymów, jest jakby waga każdego słowa, które ma znaczyć. A znaczeń jest jeszcze wiele.
 
Są w wierszach sytuacje rozstań, pożegnań, uczuć, które zraniły. Bogusia znów doskonale oddaje wszystko za pomocą ascetycznej ilości słów, bo wtedy jest to po prostu prawdziwe: „trudno / rozpalić ogień / który zgasł”; „chwile / melancholii / zamyślenie / poczucie / samotności / i zagubienia”; „niepotrzebna / niekochana / czuła lęk / przed samotnością”; „ łzy w deszczu / tłumiły słowa”; „wciąż wracał / do tych chwil / został sam”; „ożyły wspomnienia / wróciła tęsknota”; „nie potrafili wybaczyć”; „odeszła / zostawiając za sobą / tylko zapach perfum / reszta / pozostała milczeniem”.
 
Perspektywa przeszłości jest w wierszach Bogusi jak najbardziej widoczna, ale ważne są również teraźniejszość i przyszłość, „a ty / z podniesioną głową / naprzeciw losu / potrafisz iść / (…) carpe diem powtarzałaś mi / chwilą żyj, chwilą żyj”. Szczególnie po jakichś doświadczeniach trzeba na nowo budować życie: „weszła na drogę wiodącą / ku przyszłości / i pragnęła nią podążać”; „uparcie / płynęła / do portu przeznaczenia / omijając / rafy koralowe”; „…nigdy nie jest / za późno / aby zacząć / od nowa coś budować” - to są rady Bogusi skierowane do wybranych osób, którym dedykuje wiersze, ale inni też mogą je odnosić do siebie.
 
W sytuacjach trudnych, kiedy „czas zwątpienia”, „wtedy Jezu / pozwól do Ciebie przyjść…”; „… Panie przebacz tę słabość / podaruję Ci łzy”. Piękny wiersz „Modlitwa”, który można by zacytować w całości, ale znamienne jest szukanie Boga, „aby było w życiu lżej”. Kolejne piękne słowa w wierszu „Dziękuję Ci Panie”, przede wszystkim te najprostsze: „dziękuję za to że jesteś / i mogę w trudnych chwilach / z prośbą / wracać do Ciebie”, a w innym wierszu: „potrafisz wybaczyć / zapomnieć co złe / grzechów nie liczysz”.
 
Tomik Bogusi ma wiele dedykacji, a zamyka go pięknym, osobistym wierszem „Kiedyś”, który dedykuje swoim Synom.
Jestem pod wrażeniem niezwykle kobiecych wierszy Bogusi. Powtórzę się i powiem, że poznałam osobę wrażliwą, subtelną, dyskretną, upamiętniającą niezwykłe chwile minione, ale również wnikliwie obserwującą rzeczywistość. Poznałam wagę jej słów, które w ascetyczny sposób mówią najwięcej. Książka zawiera liczne ilustracje Hieronima Skurpskiego i zdjęcia upamiętniające wiele szczególnych chwil w życiu Bogusi.
Bogusiu, dziękuję za wszystko, co przekazałaś „…z zakamarków pamięci” i pamiętaj, przekazuj zawsze. A czerwona róża na okładce jest piękna.
 
Tomik „…z zakamarków pamięci” jest trzecim tomikiem wierszy Bogusi. Został wydany w 2021 roku przez Wójta Gminy Działdowo i Stowarzyszenie Działdowska Kuźnia Słowa.
Dziękuję,
 
Janina Dzenis
 
Działdowo, kwiecień 2021 r.
 
s

s
s
s
© MD 2010-2020
Portal wykorzystuje pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) własne oraz systemów zewnętrznych, w celu analizowania zainteresowań czytelników naszego portalu i zgodnie z rozporządzeniem RODO. Więcej informacji w naszej polityce prywatności