Środa, 12 sierpnia 2020 r. Imieniny obchodzą : Euzebia, Innocenty, Lech
12.12.2019

To był prawdziwy weekend cudów!

Jak nazwać wydarzenie, które przywraca wiarę w ludzi, wyciska łzy wzruszenia, pokazuje to, co w człowieku najlepsze i sprawia, że najbardziej potrzebujący otrzymują pomoc? Takie rzeczy są możliwe tylko podczas weekendu cudów!

Mowa oczywiście o finale Szlachetnej Paczki, jaki odbył się w pierwszy weekend grudnia w Malinowie, a w którym mieliśmy zaszczyt uczestniczyć. O szczegółach mówią tegoroczni liderzy:

 

 - W tym roku mieliśmy zgłoszonych 67 rodzin z terenu powiatu, z czego tak naprawdę do projektu włączyliśmy 37 rodzin. Także jak widać nie każda rodzina jest zakwalifikowana. Wolontariusze mają często duży dylemat czy włączyć daną rodzinę, czy nie. Nie tylko kryterium dochodowe ma tu znaczenie, ale i postawa danej rodziny. Ta rodzina musi w jakiś sposób starać się radzić sobie z problemami. Nie zawsze jest to możliwe, ale cenimy te rodziny, które nie krzyczą o tę pomoc ale jej potrzebują. Takie rodziny są włączane do projektu – tłumaczą Wiesława Frankowska i Krystian Chyliński, Liderzy Szlachetnej Paczki Rejon Działdowo.

 

Po wprowadzeniu rodziny do systemu i opisaniu jej sytuacji przychodzi czas na szukanie darczyńców:

 

 - Tak naprawdę darczyńcy sami zgłaszają się i wybierają rodziny według swoich możliwości finansowych. Nieraz są to bardzo duże potrzeby, wielu z nas często nie zdaje sobie sprawy w jakich warunkach ludzie żyją wśród nas. Darczyńcy się sami do nas zgłaszają, i to jest najfajniejsze – co widać po paczkach, które są na magazynie dzisiaj – dodają liderzy.

 

Ogrom pracy spoczywa na barkach wolontariuszy:

 

- Ja zaczynałam już jako wolontariuszka i poznałam, jak to wygląda od środka, zobaczyłam, że to jest naprawdę świetna akcja. I teraz wyszło tak naprawdę spontanicznie – napisałam do Wiesi jak to wygląda teraz, okazało się, że nie wszystkie rodziny mają swoich darczyńców. Dowiedziałam się, na której rodzinie najbardziej jej zależy i odpowiedziałam, że już masz darczyńcę. Wiesia kiedyś mi pomogła i cieszę się, że mogę się odwdzięczyć – dodają Dominika i Sebastian, darczyńcy Szlachetnej Paczki.

 

Rodziny wytypowane do otrzymania pomocy znajdują w paczkach to, czego w danej chwili najbardziej potrzebują:

 

 - W paczkach znajdują się najczęściej żywność, odzież, potrzeby codzienne. Czasem zdarzają się droższe rzeczy, lodówka, rower czy łóżko ortopedyczne. Są to różne potrzeby, ale to musi być uzasadnione. My tez to widzimy na wywiadzie i widzimy, czy na przykład ta lodówka jest naprawdę potrzebna. Tak drogie potrzeby są rzadko zgłaszane i często my sami widzimy, że to jest potrzebne, a rodzinie głupio jest poprosić o tak drogą rzecz – wyliczają Wiesława Frankowska i Krystian Chyliński.

 

Nieraz pomoże żywność i środki czystości a czasem… środek transportu:

 

 - W paczce są wszystkie potrzebne rzeczy dla naszego pana Krzysztofa. Jedną z głównych potrzeb, był rower, którym będzie dojeżdżał do pracy. Oprócz tego kołdry, żywność, chemia, pościel i środki czystości. Patrzyliśmy na potrzeby pana Krzysztofa i liczyliśmy, czy będziemy to w stanie zrealizować. Nie wiedzieliśmy, czy będziemy się składać tylko jako uczniowie czy tez jako pracownicy. Akcja miała ogromne powodzenie. Chcieliśmy też zaszczepić naszym uczniom ideę wolontariatu i chęć potrzeby innym – tłumaczy Magdalena Czarnomska, która reprezentuje SP w Żabinach oraz Fundację DKMS.

 

Moment wręczenia paczki to zawsze wyjątkowa chwila. Zarówno dla obdarowywanej rodziny jak i dla darczyńcy:

 

 - To są chwile wzruszenia, ja nie raz płakałam, bo to nie jest nasza pierwsza akcja. Cieszą się, nie wierzą w to, co ich spotkało. Mówią, że to jest najszczęśliwszy dzień w ich życiu. Padają piękne słowa, o tym, że wraca wiara w ludzi, że na nowo wierzą w ludzi i, że są dobrzy ludzie na tym świecie, i że ktoś o nich pamięta – dodaje Magdalena Czarnomska.

 

Łzy wzruszenia mogą pojawić się z wielu innych powodów…

 

 - Kiedyś to ja dostałam paczkę i moja rodzina dostała paczkę. To było już jakiś czas temu i byłam naprawdę wdzięczna za tę pomoc, bo dużo pomogła. A teraz sytuacja się zmieniła i to ja mogę pomóc – kończą Dominika i Sebastian, darczyńcy Szlachetnej Paczki.

 

37 będących w trudnej sytuacji rodzin otrzymało od grupy przyjaciół bezinteresowną pomoc tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Jak to nazwać? Weekend Cudów – to chyba najwłaściwsze określenie…

 

MO

 

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
© MD 2010-2020
Portal wykorzystuje pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) własne oraz systemów zewnętrznych, w celu analizowania zainteresowań czytelników naszego portalu i zgodnie z rozporządzeniem RODO. Więcej informacji w naszej polityce prywatności