Dziś jest Piątek, 27 kwietnia 2018 r. Imieniny obchodzą : Felicja, Teofil, Zyta
DZIAŁDOWO

GASTRONOMIA

USŁUGI

MEDYCYNA

HANDEL

EDUKACJA

FINANSE

UROCZYSTOŚCI

MOTORYZACJA

EKOLOGIA

30 lat Płośnickiego Lata Teatralnego [FILM]

27-06-2017
Fot. 30 lat Płośnickiego Lata Teatralnego. (Fot. GCKiB)

Za nami wielkie kulturalne wydarzenie: jubileuszowe XXX Płośnickie Lato Teatralne: 11 spektakli, warsztaty i spotkania twórcze z wykładowcami.

 

 - Trwa jubileuszowe, XXX Płośnickie Lato Teatralne, czyli Ogólnopolski Przegląd Niekłopotliwych, Nieprofesjonalnych Teatrów Amatorskich. Inicjatorem była Adam Radosz, który w tym roku świętuje razem z nami. Mamy 12 spektakli, występuje 9 grup. Spektakle są przedzielone warsztatami i spotkaniami integracyjnymi. W tym roku spotkali się tu ludzie, którzy nie widzieli się nawet 20 lat. Wszyscy spotkali się w Płośnicy. Pierwszy dzień rozpoczął się paradą oraz filmem dokumentalnym, który obejrzeliśmy o 30 latach PLT. Następnie mieliśmy piknik integracyjny i obejrzeliśmy spektakle różnych grup. W tej chwili trwają warsztaty organizowane przez instruktorów, którzy nie widzieli się nawet po 20 lat – mówi Beata Grędzińska, dyrektor GCKiB w Płośnicy.

 

Pierwsze Płośnickie Lato Teatralne odbyło się w 1987 roku, ale pomysł na nie zrodził się wcześniej.

 

 - Zaczęło się wszystko w zasadzie od 1986 roku, kiedy zaczął funkcjonować w murach tego ośrodka ogólnopolski teatr Klan 86. Po ponad pół roku pracy i zdobyciu kilku nagród stwierdziliśmy, że wspaniale by było, gdybyśmy mogli zorganizować przegląd teatralny. Z powodu cenzury były to teatry niekłopotliwe. Było nas trzech facetów i jedna pani. Kiedy pojechaliśmy po pierwszy sprzęt, wielkim tirem z Hartowca przyjechało tu około 300 kanadyjek, materaców, koców, namiotów wojskowych. Było tego bardzo dużo – wspomina Adam Radosz, twórca Płośnickiego Lata Teatralnego.

 

Dla wielu osób związanych z teatrem, choć nie tylko – czas spędzony w Płośnicy to najlepsze lata młodości:

 

 - Najmilsze, najszczęśliwsze nasze lata teatralne. Na otwarciu powiedziałam, że przeczytałam swoją książkę „Nastolatek w poszukiwaniu tajemnicy teatru” żeby znaleźć materiały o Płośnicy. I okazało się, że byliśmy laureatami Festiwalu Młodych Teatrów Europejskich w Avignon, graliśmy w Paryżu, a najwięcej stron poświęciłam w tej książce Płośnicy. Nawet sobie z tego nie zdawałam sprawy. Bo to takie magiczne miejsce. Moje teatry były przeszczęśliwe, gdy mogły grać wieczorową porą, przy reflektorach, w plenerze na tle jakiejś starej stodoły a nad nami świeci księżyc. Piękni ludzie, skromni, otwarci i teatry, które tu przyjeżdżały też były szczególne. Do tego miejsca zawsze bardzo mi się chciało z teatrami przyjeżdżać – wspomina Roma Ludwicka, od lat związana z PLT.

 

To wielkie kulturalne wydarzenie było wymyślone tak, aby każdy niezależnie od wieku i upodobań mógł wziąć udział w Płośnickim Lecie Teatralnym.

 

 - Do 92. roku przyjęliśmy taką formułę – wszyscy mogli tutaj wystąpić, kto chciał. Myślę, że to była dobra formuła, bo od maleńkich dzieci do seniorów, od wielkich spektakli do monodramów – cały budynek żył w tym czasie teatrem – dodaje Adam Radosz.

 

Chętnych z całej Polski było tylu, że wojskowe namioty co roku wypełniali po brzegi:

 

- Takie miasteczko teatralne, namioty a w środku ognisko. Ja nie wiem, czy ci ludzie, którzy stworzyli to miejsce zdawali sobie sprawę z magii tego miejsca. Ten ogień grzejący dzieci w namiotach, które następnego dnia będą tworzyły teatr. I ksiądz proboszcz, który zachwycił się spektaklem granym pod parafią i zaczął namawiać mieszkańców Płośnicy, którzy nie byli od początku tak pozytywnie nastawieni do festiwalu. Bali się ludzi z dredami, hipisów. A to się okazało, że im kto bardziej przebrany tym bardziej otwarty i spokojny człowiek – mówi Roma Ludwicka.

 

 

Płośnickie Lato Teatralne to oczywiście spektakle poszczególnych grup, choć nie tylko. Niemniej ważnym elementem były warsztaty ze specjalistami w tej dziedzinie.

 

 - Warsztaty były zawsze i jest to ta wspaniała sytuacja, kiedy ludzie przyjeżdżają z potrzeby serca a nie z musu, w związku z tym widzimy ogromne zaangażowanie w to, co robimy na warsztatach, oddanie się całkowicie sprawie, nie ma żadnych problemów natury organizacyjnej, wszystko staje się łatwe, zrozumiałe i wszyscy poświęcają się do końca – podkreśla Adam Radosz.

 

Wszystko to owocuje wspomnieniami na całe życie i chęcią powrotu do Płośnicy:

 

 - Po trzecim Płośnickim Lecie Teatralnym każdy podchodził do sztandaru III PLT i sobie odrywał paseczek na pamiątkę, że wróci w to miejsce. A ja nie umiałam wyrwać paska, więc całą resztę więc zabrałam całość do Płocka. I nie zapomniałam o tym skarbie i jak pani Beata tak gorąco zapraszała i tyle energii włożyła by zorganizować to trzydziestolecie to poświęciłam trzy dni życia, żeby ten sztandar odnaleźć i został zwrócony twórcom festiwalu – opowiada Roma Ludwicka.

 

Z okazji trzydziestolecia Płośnickiego Lata Teatralnego został przygotowany film dokumentalny, którego premiera odbyła się pierwszego dnia. Dla wielu był sporym zaskoczeniem i wywołał wiele wzruszeń.

 

 - Film przygotowywałam przez kilka miesięcy przeglądając wszystkie nagrania archiwalne z PLT, miałam wielki problem z wybraniem fragmentów, jednak po rozmowach z Adamem Radoszem, Romą Ludwicką ustaliłam, które fragmenty muszą się koniecznie znaleźć w filmie. Film wywołał wiele emocji i wzruszeń, bo wiele osób nigdy tych spektakli nie widziało – tłumaczy Beata Grędzińska.

 

W ostatnich latach słońce Płośnickiego Lata Teatralnego nieco przygasło. Coraz mniej grup teatralnych zgłaszało chęć uczestnictwa i wydawało się, że to nieuchronny koniec PLT. Dzięki zaangażowaniu wielu osób udało się tego uniknąć i dziś Płośnickie Lato Teatralne przeżywa renesans.

 

 - Główną motywacją i ideą po objęciu funkcji dyrektora GCKiB było odbudowanie PLT i ta myśl towarzyszyła mi od początku i jest moją główną motywacją od początku. Żeby zaprosić tych instruktorów i grupy teatralne, które tu występowały 20 – 30 lat temu. I wydaje mi się, że wspólnymi siłami nam się to udało – dodaje dyrektor GCKiB.

 

Udało się, i to znakomicie. Całe szczęście, bo Płośnickie Lato Teatralne jest jedyne w swoim rodzaju:

 

 - Jest to w tej chwili jedyny taki przegląd w Polsce. O takim luzie, w tak miłej atmosferze, cała impreza otoczona jest wielkim ciepełkiem i myślę, że to jest bardzo ważne. Poza tym dzięki tym warsztatom ludzie mogą się bardzo wielu rzeczy nauczyć – Adam Radosz.

 

Jubileuszowe XXX Płośnickie Lato Teatralne za nami. Życzymy przynajmniej kolejnych trzydziestu i już dziś zapraszamy na przyszłoroczne PLT.

 

MO

 

Prosimy o zamieszczanie komentarzy zgodnych z regulaminem Portalu Moje Działdowo.
Komentarze wulgarne, naruszające dobre obyczaje, zawierające komunikat reklamowy, rażąco łamiące zasady pisowni, nie na temat, naruszające prawa osobiste lub oparte na domniemaniach nie będą publikowane.

Wasze komentarze(0)

dodaj komentarz


Wykryto, że Twoja przeglądarka usunęła niektóre elementy strony, co ingeruje w formę portalu i może skutkować ograniczeniem wyświetlania pewnych treści. Aby skorzystać ze wszystkich funkcjonalności portalu, wyłącz dodatki blokujące (typu Adblock, Flashblock, Ad Muncher itp.).