Dziś jest Czwartek, 17 sierpnia 2017 r. Imieniny obchodzą : Anita, Eliza, Julianna, Jacek
DZIAŁDOWO

GASTRONOMIA

USŁUGI

MEDYCYNA

HANDEL

EDUKACJA

FINANSE

UROCZYSTOŚCI

MOTORYZACJA

EKOLOGIA

Tannenberg - widowisko historyczne [film]

02-08-2017
Fot. Dzięki stu dwudziestu rekonstruktorom mogliśmy w ubiegłą sobotę być świadkami Bitwy pod Tannenbergiem (fot. RW).

Z inicjatywy Urzędu Miasta i Muzeum w Działdowie, w ubiegłą sobotę byliśmy świadkami niezwykłego widowiska - inscenizacji Bitwy pod Tannenbergiem.

 

Dwanaście grup rekonstruktorów, z niezwykłą starannością odtworzyło jeden z najtragiczniejszych dla Polaków epizodów z I Wojny Światowej - Bitwę pod Tannenbergiem.

 

- Jedną z największych bitew I wojny światowej była bitwa pod Tannenbergiem, gdzie w armii rosyjskiej i armii niemieckiej walczyli Polacy. Dlatego organizujemy tą inscenizację, żeby upamiętnić poległych w tej bitwie, między nimi Polaków, którzy walczyli po obu stronach konfliktu w armiach zaborczych - mówi Patryk Kozłowski, dyrektor IMPK w Działdowie.

 

Zanim dwie zaborcze armie ponownie starły się ze sobą, oczom współczesnych mieszkańców Działdowa ukazały się obozy wojskowe z czasów I Wojny Światowej.

 

- O godz. 12.00 otworzyliśmy obozy wojskowe. Obozy, w których są żołnierze pokazują jak wyglądało życie frontowe. O godzinie 16.00 mieliśmy modlitwę na cmentarzu wojennym z pierwszej wojny światowej. A od 13:30 do godziny 19:00 odbywają się różnego rodzaju pokazy, jak pokaz artyleryjski, pokaz musztry pierwszo-wojennej, pokaz uzbrojenia - dodaje współorganizator.

 

W pierwszej w Działdowie inscenizacji historycznej wzięło udział aż 120 rekonstruktorów z Polski, Litwy i Rosji. Żołnierzy pruskich i rosyjskich, a na co dzień policjantów, przedsiębiorców, czy dziennikarzy.

 

- Nasza grupa wywodzi się z Malborka, tam gdzie stacjonował 152 Marienburski Pułk Piechoty. Ten właśnie 152 regiment był jednym z tych, jakie brały udział w bitwie pod Tannenbergiem. No 152, tutaj na moich naramiennikach łatwo zobaczyć te właśnie wyszyte cyferki - 152. Pułk Piechoty. Reprezentujemy wojska pruskie, te które broniły ziem, na które wkraczały wówczas w sierpniu 1914 roku wojska rosyjskie - mówi Mirosław Sochacki, rekonstruktor, dziennikarz Polskiego Radia Olsztyn.

 

Rekonstruktorzy z Malborka, z niezwykłą starannością wcielili się w żołnierzy swojej epoki, a same przygotowania do zaprezentowania sylwetki żołnierza pruskiego zajęły im aż 4 lata.

 

- Umundurowanie akurat tej epoki to była kwestia kompletowania go przynajmniej dobrego roku można powiedzieć. Przyszedł taki moment w roku 2013, że pomyśleliśmy, że w związku z tą rocznicą czas zrealizować jeden z naszych wcześniejszych pomysłów, grupa istnieje od roku 2005, żeby na stulecie bitwy rozpoczęcia wielkiej wojny, a także bitwy pod Tannenbergiem mieć gotową sylwetkę żołnierza pruskiego, właśnie takiego, jaki stacjonował w Malborku, gdzie grupa została założona. Trwało to właśnie rok. Skompletowaliśmy to umundurowanie. Częściowo są to rzeczy oryginalne, ale w bardzo znikomej części. Są to czasami niektóre elementy oporządzenia, bagnety, ładownice, no ale mundury to już muszą być rzeczy, które będą jak najbardziej użytkowe. W tym rozumieniu, że można w nich wykonywać praktycznie wszystko, co trzeba na polu walki. Zdarza się przecież czołgać, zdarza się rzucać, biegać. Muszą to być rzeczy współczesne, w miarę solidne. Czy wygodne? to akurat może ostatnia rzecz, ale jak najbardziej zbliżone do oryginału. Przypadek sprawił, że akurat te nasze mundury w większości powstały w Chinach - dodaje rekonstruktor.

 

Umundurowanie to jednak nie wszystko. Na polu bitwy nie może przecież zabraknąć szpitala, różnego rodzaju broni, czy wozów bojowych. Podczas bitwy Tannenberg 2017 nie zabrakło.

 

- Na pewno ciekawostką jest armata rosyjska prawosławna, a także replika samochodu pancernego Russo-Balt, walcząca na ziemiach polskich w okresie pierwszej wojny światowej. Można powiedzieć, że jest to jedyna replika tego samochodu w kraju i jedyna w Europie. Oprócz tego możemy tu także zobaczyć dioramy przygotowane przez rekonstruktorów, między nimi pocztę polową, szpital, także różną plejadę mundurów różnych barw pułkowych - mówi Dariusz Krawczyk ze Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej 79. Pułku Piechoty.

 

Ile kosztuje takie hobby? Na pewno więcej, niż się żonie rekonstruktora wydaje.

 

- To zawsze trudno odpowiedzieć. Jest taki dowcip, wśród rekonstruktorów. Umarł rekonstruktor. To jest czarny sen rekonstruktora. Żona sprzedała wszystko po tyle, po ile on jej powiedział. Tak naprawdę jest to kilka tysięcy zł - mówi Mirosław Sochacki.

 

Wysokie koszty rekonstrukcji historycznych nie odstraszają na szczęście ich pasjonatów. Dzięki nim powstają żywe lekcje historii, takie jak choćby inscenizacja bitwy pod Tannenbergiem.

 

- Możemy powiedzieć, że ta inscenizacja obejmuje okres, kiedy Polski jeszcze nie było na mapie. My chcemy przez tą inscenizację zwrócić uwagę przede wszystkim na zapomniany fakt polskiej historiografii. Przede wszystkim musimy pamiętać, że w armiach zaborców walczyły osoby narodowości polskiej. Jeżeli pojeździmy po okolicznych cmentarzach, związanych z Bitwą pod Tannenbergiem, z Bitwą Przasnyską, czy Bitwą pod Gorlicami to na tych cmentarza naprawdę jest mnóstwo polskich nazwisk. Chociażby Sławoj Składkowski wspomina w swoich wspomnieniach, jak jeden z żołnierzy austro-węgierskich wziął do niewoli swojego ojca, który walczył w przeciwnej armii. To świadczy o wielkim dramacie naszych rodaków, którzy musieli stanąć na przeciwko siebie w czasie pierwszej wojny światowej - wyjaśnia Dariusz Krawczyk.

 

Jak mogła wyglądać bitwa pod Tannenbergiem? Dzięki inscenizacji mogliśmy ją zobaczyć, usłyszeć, a nawet poczuć zapach prochu.

 

RW

 

 

Prosimy o zamieszczanie komentarzy zgodnych z regulaminem Portalu Moje Działdowo.
Komentarze wulgarne, naruszające dobre obyczaje, zawierające komunikat reklamowy, rażąco łamiące zasady pisowni, nie na temat, naruszające prawa osobiste lub oparte na domniemaniach nie będą publikowane.

Wasze komentarze(1)

dodaj komentarz


  • Za nasze pieniądze
    07-08-2017, 09:23
    ~abc

    94.254.xxx.xxx

    Dzwonił do mnie kolega z liceum, jak sam się określa "wypędzony przez III RP za chlebem za granicę" i pyta czy to miasto nie ma już na co wydawać pieniedzy mieszkańców i w jakim celu Polacy upamiętniają prusko-rosyjską bitwę. Dlaczego władze miasta nie rekonstruują zbrodni niemieckich na Polakach w działdowskim obozie zagłady i w Komornikach.

1
Wykryto, że Twoja przeglądarka usunęła niektóre elementy strony, co ingeruje w formę portalu i może skutkować ograniczeniem wyświetlania pewnych treści. Aby skorzystać ze wszystkich funkcjonalności portalu, wyłącz dodatki blokujące (typu Adblock, Flashblock, Ad Muncher itp.).